Krwawe zwyczaje

Dzieciństwo to czas poznawania otoczenia, pierwszych przyjaźni oraz szeroko pojętego rozwoju. Zabawa, nauka i troska bliskich osób pomagają we właściwy sposób dorastać. Niekiedy jednak dzieci są świadkami przerażających wydarzeń, które mogą odcisnąć trwałe piętno na ich psychice. Takie traumatyczne zdarzenia znajdują później odzwierciedlenie w późniejszym, dorosłym życiu. Na własnej skórze przekonał się o tym Wieńczysław Pskit, główny bohater książki pod tytułem “Jedna krew”, którą napisał Stefan Darda.

Mroczna tradycja

W jednej z niewielkich i spokojnych wiosek zlokalizowanych w Bieszczadach w 1984 roku miały miejsce wydarzenia, o jakich wiele osób nie miałoby nawet odwagi pomyśleć. Były one ściśle związane z makabrycznymi obrzędami pogrzebowymi. Polegały na krwawych praktykach, które sprowadzały się do odcinania głów nieboszczykom i przebijania im piersi. Wieńczysław jako dziecko był świadkiem tego szokującego zdarzenia i mimo tego, że wraz z biegiem lat ta makabryczna tradycja przestała być kultywowana i przeszła do historii, w jego pamięci pozostała na zawsze. Szczególnie dlatego, że bezpośrednio dotknęła jego ukochaną siostrę. Gdy tylko nadarza się ku temu okazja, mężczyzna wyprowadza się mając nadzieję, że w ten sposób ucieknie przed wspomnieniami i rozpocznie nowe życie.

Nieoczekiwany powrót demonów z dawnych lat

W 2011 roku wszystko jednak wraca. Wieńczysław, który czuje się tak, jakby właśnie cofnął się w czasie, zyskuje zadziwiającą wręcz determinację. Pragnie raz na zawsze położyć kres koszmarom i dowiedzieć się prawdy na temat klątwy. Gdzie przebiega granica między legendami i strachem podyktowanym ludzką niewiedzą, a rzeczywistymi zdarzeniami, które wymykają się logicznemu rozumowaniu? Droga do odpowiedzi jest kręta, zawiła i pełna fałszywych tropów oraz niebezpieczeństw. Mężczyzna się jednak nie poddaje. Czy uda mu się osiągnąć cel?

Stefan Darda, autor, to popularny polski pisarz, który specjalizuje się w publikacjach z następujących gatunków literackich: horror, literatura sensacyjna, thriller, kryminał oraz science fiction. Absolwent Uniwersytetu Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie. Od najmłodszych lat przejawiał zdolności artystyczne, które początkowo skupiały się na muzyce, a następnie także na pisarstwie. Wielokrotnie porównywany do słynnego Stephena Kinga. Dotychczas wydał już takie tytuły jak między innymi: “Przebudzenie zmarłego czasu. Powrót.”, “Cymanowski Młyn”, “Nowy dom na Wyrębach”, czy “Słowo Czarnego”.

Kwiat zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Przystanek na drodze do nowego życia

Wiele osób wierzy w to, że nic nie dzieje się przez przypadek. Każde wydarzenie jest częścią większego planu, który skutkuje istotnymi zmianami w życiu lub doprowadzeniem do jego konkretnego punktu. Niezależnie od tego, czy w to wierzymy, czy raczej wkładamy takie tezy między bajki, niektórych zdarzeń rzeczywiście nie sposób przewidzieć. A zwłaszcza tego, dokąd mogą nas one doprowadzić. Na własnej skórze przekonał się o tym Damian Wolczuk, główny bohater książki pod tytułem “Odmęt”, którą napisał Jacek Łukawski.

Zapomnieć o porażkach z przeszłości

Życie Damiana zdecydowanie nie potoczyło się tak jak to sobie wymarzył. Wręcz przeciwnie, od pewnego czasu przypomina wyłącznie pasmo rozmaitych niepowodzeń. Pracujący jako dziennikarz mężczyzna przegrał proces o zniesławienie, stracił pracę i popadł w tak poważne kłopoty finansowe, że komornik zajął mu konto bankowe. Na domiar złego dowiaduje się, że jego dziewczyna go zdradza. To przelewa czarę goryczy i Damian postanawia, że to właściwy moment aby zacząć wszystko od nowa. Porzuca wszystko i wyrusza do Krakowa, by tam szukać szczęścia.

Przeszkody na drodze do stabilizacji

Gdy samochód Damiana ulega uszkodzeniu i uniemożliwia mu tym samym dojechanie do Krakowa, ten wprost nie może w to uwierzyć. Jakim cudem prześladuje go taki pech? Zatrzymuje się w niewielkim miasteczku, które ma być wyłącznie krótkim przystankiem na jego trasie. Szybko okazuje się, że w Chęcinach mają miejsce niepokojące rzeczy. Giną ludzie, inni posiadają mnóstwo głęboko skrywanych tajemnic, a lokalne legendy głoszą, że panuje tam prawdziwe zło. W Damianie budzi się dziennikarska żyłka śledczego. Jest zaintrygowany na tyle, że rozpoczyna badanie poszczególnych tropów, chcąc wyjaśnić zagadkowe morderstwa i odnaleźć odpowiedzi na wiele pytań, które cisną mu się na usta. Czy odniesie sukces? I czy przypadkiem nie ściągnie w ten sposób na siebie ogromnego niebezpieczeństwa? Odkrycie prawdy nie wszystkim jest bowiem na rękę.

Jacek Łukawski, autor, to popularny polski pisarz, który specjalizuje się w publikacjach z następujących gatunków literackich: thriller, literatura sensacyjna, kryminał, a także fantastyka. Z zawodu grafik komputerowy. Człowiek o wielu pasjach, laureat wojewódzkiego konkursu Talenty 2000. Tworzone przez niego teksty ukazały się na łamach kwartalnika “Swoimi Drogami”. Dotychczas wydał już takie tytuły jak między innymi: “Fantastycznie nieobliczalni”, “Pieśń i krzyk”, “Gianca”, czy “Fantazmaty 1”.

Kwiat zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Jacek Łukawski i jego Odmęt – debiut w literackim światku kryminalnym

Jacek Łukawski to miłośnik literatury fantastycznej i historycznej. Przez dłuższy okres swojego życia pracował jako grafik komputerowy, jednak z czasem postanowił spróbować swoich sił w świecie literackim. Do dzisiaj wydał łącznie 8 powieści. Odmęt to jego debiut w gatunku kryminalnym. Debiut, który jest całkiem udanym wejściem na nową ścieżkę. Dlaczego po książkę Łukawskiego warto sięgnąć?

Od fantastyki po kryminał

Łukawski znany jest na polskim rynku wydawniczym głównie dzięki trylogii fantasy pod tytułem Kraina Martwej Ziemi. Seria została pozytywnie oceniona zarówno przez czytelników, jak i recenzentów, co być może ułatwiło powstanie Odmętu. Choć widać, że kryminalne, literackie rejony są jeszcze nie do końca znane Łukawskiemu, to ten jako pisarz gatunkowy zapowiada się całkiem dobrze. Głównym bohaterem Odmętu jest dziennikarz – Damian Wolczuk. Ten postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie, które z dnia na dzień zaczyna się coraz bardziej walić. Traci pracę, przegrywa proces o zniesławienie i nie zapowiada się na to, aby w jego codzienności miał pojawić się promyk nadziei. Damian wyjeżdża do Krakowa, jednak do miasta nie dociera. Dziennikarz uczestniczy w wypadku, jego auto zostaje zniszczone, a sprawca zdarzenia ucieka. Bohater zmuszony jest przespać noc w pobliskiej miejscowości w… lokalnym ośrodku leczenia uzależnień. Wolczuk szybko odkrywa, że w miasteczku grasuje tajemniczy morderca, a miejscowi z przerażeniem opowiadają o szerzącym się w okolicy tajemnym źle. Dziennikarz traktuje to jako kolejną absurdalną miejscową legendę. Jednak w międzyczasie zaczynają ginąć kolejni ludzie. Mężczyzna rozpoczyna własne śledztwo i wikła się w niebezpieczną intrygę.

Przeszłość i teraźniejszość

Odmęt to tradycyjny kryminał, w którym postanowiony jest duży nacisk za utrzymanie tajemnic, ich powolne odkrywanie, ale też brodzenie w fałszywych tropach. Co zaskakujące, choć historia Łukawskiego wydaje się rozbrzmiewać jedynie na jednej linii czasowej, istotne są w niej również wydarzenia z przeszłości bohatera. Wraz z rozwijaniem fabuły nabierają większego znaczenia i bez nich – chcąc nie chcąc – cała opowieść nie miałaby racji bytu. Warto również poświęcić parę słów miejscu akcji. Umiejscowienie wydarzeń w małym miasteczku nadaje historii unikatowego klimatu. Każdy zna się z każdym, żadna plotka, żadna tajemnica nie umknie uwadze sąsiada, a życie choć pełne od codziennych rozmów, toczy się powoli. Klimatyczna sceneria w połączeniu z całkiem sprawnie obmyśloną intrygą dają nadzieję na to, że Łukawski będzie w stanie w przyszłości jeszcze zaskoczyć czytelników.

Kwiat zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com